analizy
Piątek, 25 kwietnia 2014 roku. Imieniny Jarosława, Marka, Wiki

Analizy

Opis i analiza przypadku dziecka z trudnościami dydaktycznymi i wychowawczymi

1. Identyfikacja problemu.

Problem, którym się zajęłam, to wycinkowe niedobory rozwojowe, które utrudniają dzieciom naukę szkolną, oraz często powodują, iż takie dziecko ma trudności wychowawcze i przystosowawcze w szkole. Na podstawie bardzo starannej i systematycznej obserwacji dziecka możemy zorientować się w przyczynach trudności szkolnych wychowanka, udzielić mu szybkiej i właściwej pomocy, by skutecznie zapobiec narastającym niepowodzeniom szkolnym. Często są to zespoły niedoborów rozwojowych, np. uczennica, której analizę przedstawiam, ma trudności orientacji przestrzennej, niską sprawność percepcji wzrokowej, niski poziom koordynacji ruchowej oraz zaburzenia natury emocjonalnej. Dzieci takie natrafiają na trudności i niepowodzenia nie tylko w nauce czytania i pisania, ale także w zakresie zdobywania innych wiadomości i umiejętności w trakcie nauki szkolnej.
Dziecko z trudnościami orientacji przestrzennej ma problemy już od pierwszej klasy, gdyż potrzebne jest utrzymanie właściwego kierunku czytania i pisania od lewej do prawej strony. Nie potrafi także zazwyczaj właściwie różnicować znaków graficznych liter, cyfr i ich zespołów. Niedobory w zakresie orientacji przestrzennej powoduję również trudności przedstawiania stosunków przestrzenno-czasowych i rozumienia struktur gramatyczno-logicznych. Nawet na zajęciach motoryczno-zdrowotnych dzieci te w złą stronę wykonują zwroty, błędnie wykonują polecenia nauczyciela, ponieważ ich percepcja kierunku jest nieprecyzyjna. Prace plastyczne tych dzieci sprawiają wrażenie niestarannych, elementy rysunku są Ľle rozmieszczone na kartce. Często podczas odwzorowywania jakichś kształtów zauważamy liczne zniekształcenia i uproszczenia. Dzieci takie, jak opisana W., często nie dbają o porządek, pracują chaotycznie i bardzo nierówno.
Niska percepcja wzrokowa to nie wada wzroku, lecz spostrzeżenia wzrokowe, które są niedokładne i nieprecyzyjne. Utrudniają one, tak przecież ważną w nauce, analizę i syntezę wzrokową. Dzieci te mają kłopoty związane przede wszystkim z trudnościami wyodrębniania i różnicowania kształtów zarówno poszczególnych liter, jak i całych napisów. Nie stosują się do linijek. Dodatkowo jeszcze, tak jak w przypadku W., dochodzi przewaga oka lewego i prawej ręki, czyli lateralizacja skrzyżowana, co jeszcze bardziej utrudnia pracę dziecku.
Zaniżony poziom koordynacji ruchowej można najlepiej zauważyć podczas zajęć, gdy dziecko wykonuje mnóstwo niepotrzebnych ruchów, tzw. współruchów, np. podczas czytania, pisania czy też przy wykonywaniu ćwiczeń gimnastycznych. Prace plastyczne pomimo wysiłku dziecka sprawiają wrażenie niestarannych. Ruchy graficzne są mało płynne, nieprecyzyjne (wiele jest współruchów, np. dziecko przy rysowaniu czy pisaniu kręci głową, buzią, wyciąga język, macha nogami,itp.). Pismo jest nieforemne, literki "skaczą", nie dochodzą do linijek lub też je przekraczają. Często dzieci te piszą z użyciem nadmiernej siły, niejednokrotnie łamiąc ołówek czy stalówkę, szybko się męczą i zniechęcają.
W. jest dzieckiem z zaburzeniami w zachowaniu, które uwidaczniają się, gdy dziecko reaguje nieadekwatnie do sytuacji. Często objawia bezpodstawną lękliwość, wesołkowatość lub tzw. słowotok (mówi sama do siebie).
Nagminnie czymś się bawi, skubie palce, obgryza ołówek, potrząsa rękami i nogami. Zauważa się nadpobudliwość ruchową i brak koncentracji. Wykonuje sama tylko krótkie zadania, przy dłuższych jest zniecierpliwiona i nie chce kończyć zadania, nie wierzy we własne siły. Ma zaniżoną samoocenę własnych możliwości.

2. Geneza i dynamika zjawiska.

W. urodziła się o czasie. Matka, będąc już w ciąży, miała niespełna 18 lat i uczęszczała do szkoły, co było dla niej bardzo stresujące. Tym też tłumaczy nadpobudliwość nerwową u dziecka, choć jak mówi sama, była uczennicą spokojną i cichą. Na podstawie wywiadu z matką wiadomo mi, że warunki mieszkaniowe rodziny są złe. Matka żyje w nieformalnym związku z mężczyzną, który jest przybranym ojcem W. i bywa raz w tygodniu. W. czuje wobec "ojca" respekt, boi się. Dziecko bywa karane za swe zachowanie biciem i karceniem. Matce brakuje cierpliwości do dziecka. Jako osoba młoda przyznaje, iż popełniła wiele błędów w wychowaniu dziecka. Często brakowało jej cierpliwości i konsekwencji. Babcia, która dzieli mieszkanie z córką i wnuczką i jest właścicielką domu, jest osobą również nerwową i nagminnie kłóci się z córką. Matka często odwiedza koleżanki, pozostawiając W. jakby na uboczu, tak że dziecko nie chce nawet wychodzić z Nią na spacer. Lubi natomiast całe godziny spędzać przed telewizorem. Często nie wykonuje poleceń matki i brzydko się do Niej zwraca. Miewa także ataki histerii i płaczu, bez wyjaśnienia przyczyny. Często okłamuje matkę.
W. jest dziewczynką, której szybko trzeba pomóc. Zauważyłam to już na początku I klasy, gdy nie umiała dostosować się do zasad zachowania w szkole oraz podczas nauki czytania i pisania. W rozmowie z matką nie ukrywałam swoich obaw i poradziłam, by zwrócić się do Poradni Psychologicznej w celu przebadania dziecka oraz zasięgnięcia porady, jak dziecku pomóc w szkole i w domu. Poradziłam matce, by częściej rozmawiała i tłumaczyła dziecku, co wolno, a co nie oraz by była konsekwentna i nie ulegała zachciankom dziecka. Przygotowałam we własnym zakresie ćwiczenia pomagające korygować deficyty rozwojowe oraz poinstruowałam matkę, jak ma pracować z dzieckiem w domu. Ze względu na to, iż badania w poradni ciągle nie dochodziły do skutku (duża kolejka dzieci oczekujących na poradę), podałam matce literaturę, do której mogłaby sięgnąć, by lepiej poznać problem dziecka. Długie i częste kontakty z matką oraz bardzo dobra współpraca w zakresie pomocy W. zaczęła przynosić po krótkim czasie efekty. Indywidualizacja pracy z dzieckiem w zakresie edukacji oraz konsekwentne wdrażanie dziecka do zasad zachowania się w szkole, powoli lecz systematycznie zmieniały zachowania W. Zaczęła dbać o porządek w miejscu nauki zarówno w szkole, jak i w domu. Zaczęła się starać. Podkreślałam jej zaangażowanie i drobne sukcesy na forum klasy i chwaliłam W. za każdy nawet najmniejszy postęp. W. zaczęła wierzyć we własne siły. Ćwiczenia, które systematycznie zadaję Jej do domu, wykonuje bardzo sumiennie. Matka W. jest bardzo zaangażowana w pomoc dziecku i również zauważa ciągłą poprawę i w zachowaniu dziewczynki i w postępy w nauce. Matka stosuje się także do moich wskazówek i porad w zakresie wychowania.
Zadania naprawcze, które zaplanowałam na 3 lata pracy z W. powinny przynieść oczekiwane efekty, gdyż zarówno matka jak i dziecko pracują bardzo wytrwale i konsekwentnie, dostosowując swoje działania do wszystkich moich zaleceń. Daje nam to dużą radość i mobilizuje do dalszego wysiłku. Dziewczynka stała się pogodna i wesoła. Chętniej przystępuje do pracy. Częściej wykazuje zainteresowanie nauką, gdyż pozwalam jej pracować w wolniejszym tempie. Stale może liczyć na moją pomoc, gdyż siedzi w pierwszej ławce. Lubi wykonywać dodatkowe ćwiczenia w domu. Przynosi je w specjalnej teczce i zawsze każde ćwiczenie dokładnie omawiamy.
Jeśli współpraca z matką nadal będzie układała się tak jak to było dotychczas, to w efekcie spodziewam się dobrego przygotowania W. do dalszej nauki. Dzięki wspólnemu wysiłkowi można pokonać trudności w nauce i zachowaniu dziecka wynikające z zaburzeń percepcji, gdyż są to tylko fragmentaryczne deficyty rozwojowe, które można zniwelować przynajmniej w takim stopniu, by nie powodowały utrudnień w nauce. Na równi traktuję wagę zaburzeń emocjonalnych jak i tych utrudniających naukę w szkole. Swoją pomoc dziecku opieram na wzajemnym zaufaniu oraz na wytężonej i systematycznej pracy.

 

Przewiń do góryStrona główna